jestem zakochana w chłopaku od trzech lat.
spędziłam z nim najpiękniejsze sześć miesięcy w moim życiu, a jednak odszedł…
od dnia zerwania-27 czerwca 2007 nie mogę o nim zapomnieć…
i od tamtego dnia widziałam go tylko raz z dziewczyną… ale jednak… dzisiaj na wigilii podszedł do tej dziewczyny której najbardziej sie wcześniej obawiałam i poprosił ja o… nieważne… patrzył na nią tak samo jak kiedyś patrzył na mnie… łzy nie przestają spływać mi teraz po policzkach..
zawiedziona miłość;[
Dzielić