Denerwuje mnie moje miasto. Jeśli to w ogóle można nazwać miastem. Mieszkam na zadupiu gdzie wszyscy o wszystkich wiedzą a ludzie żywią się plotkami. Po drugie, nie mogę znaleźć pracy a jestem po liceum i przydałaby mi się jakaś kasa na swoje wydatki. Po trzecie w tym popieprzonym "mieście" nie można nic kupić; jedzenie mało urozmaicone (szczególnie jeśli chodzi o owoce i warzywa) gdy chciałam kupić mango to facetki popatrzyły na mnie w sklepie jak na
przybysza z kosmosu. Po czwarte ta miejscowość nie ma nic do zaoferowania jeśli chodzi o życie towarzyskie, można jedynie iść do lokalnego baru, no ale ile można. Ale najbardziej wkurwia mnie to że tak długo muszę czekać na wyniki z matury. Podsumowując, nie tylko popieprzona jest moja miejscowość ale i ten cały kraj posrany gdzie postępowanie polityków pozostawia wiele do życzenia. I do tego te reklamy w TV mnie doprowadzają do ostateczności. kończę bo jeszcze coś mi się przypomni
Wkurza mnie moje miasto
Dzielić