Hej ;]
jestem dość młoda,bo mam zaledwie 14lat ale dość doświadczona jak na swój wiek…potrzebuję pomocy,bo nie wiem co mam robić:| wszystko mi się wali,a tak dokładniej to poznałam niezłe ciacho;D Byłam z dziewczynami na takiej majówce i wpadł mi w oko nieziemski koleś,który od razu przykuł moją uwagę…miał na sobie extra koszule(w krate taką ciemną różową)trochę się krępowałam do niego podejść i z nim pogadać,a później poprosić o go nr fona,więc poprosiłam koleżankę…gdy ona do niego podeszła on powiedział,że nieznajomym tel nie daje…wiec cóż nie będę się pchała tam gdzie mnie nie chcą ;| ale nie odpuściłam sobie,bo udało mi się go znaleźć na nk(mimo,że nie znałam jego imienia i nazwiska) ale wiedziałam jak wygląda…byłam szczęśliwa gdy mi się go udało odnaleźć,wiec od razu napisałam do niego wiadomość typu "że to ja wtedy chciałam od cb twój nr fona ale trochę mi było nie zręcznie i poprosiłam koleżankę by to zrobiła…i może teraz się bliżej poznamy i dasz mi swojego fona ;***" był trochę zdziwiony skąd go znalazłam i wg przecież nie wiedziałam jak ma na imię…trochę to potrwało,ale się w końcu udało! zdobyłam jego nr ;D więc od razu do niego napisałam…pisaliśmy tak z tydzień o różnych rzeczach,ale on już na drugi dzień mi napisał,że mnie kocha…czy to możliwe?(dodam,że jest w moim wieku) dogadywałam się z nim jak z żadnym innym,a w sumie się nie znamy…teraz już minął tydzień jak się do mnie nie odzywa może to moja wina,bo mu się zapytałam co miał z polskiego,a on na to,że 4 (ale chyba zajarzył,że robi błędy) i później napisał mi tylko,że idzie się uczyć ortografii,ale przecież nic nie mówiłam mu o błędach…niby napisał mi z kolegi fona,że nie ma kasy na konie i nie jest na mnie zły…ale dodał także,że nie będzie miał kasy do końca miesiąca…ale na nk jest prawie codziennie,bo widzę jak na mnie wchodzi,ale nie odpisuję na moje wiadomości z wyjątkiem wczorajszej,w której napisał "że nie odzywa się do mnie,bo nie ma kasy na fonie i że nie będzie jej miał aż do końca następnego miesiąca" oprócz tego posuwał wszystkie pin do moich zdjęć,które przypięłam dla niego…już ostatnio miałam problemy z chłopakiem nie mogłam się pozbierać ze 2 lata,ale się udało ;| teraz się otworzyłam przed nim jak przed nikim innym…nie chce go stracić,ale sądzę,że to nie jest prawdą co on mówi z tą kasą…a wy jak myślicie? co mam zrobić,jak również zaczęłam coś do niego czuć ;]? to takie trudne…pomóżcie mi!? ja nie jestem dziewczyną,która olśniewa swoją urodą,ale nie jestem także brzydka tylko nie mam aż takiego powodzenia u chłopaków…HELP ME
Help me [!]
Dzielić