Uczę się regularnie i podczas powtórek potrafię odpowiedzieć na większość pytań. W dniu egzaminu mam jednak pustkę w głowie, drżą mi ręce i tracę dużo czasu na najprostsze zadania. Potem jestem zły na siebie, bo wiem, że umiałem więcej. Czy macie sprawdzone sposoby na opanowanie napięcia tuż przed wejściem na egzamin, a nie tylko ogólne rady, żeby się nie stresować?