Nad krainą słychać jęki,
zębów zgrzyty oraz szlochy!
Polak to przechodzi męki
od Ojczyzny swej, macochy…
Od sąsiada, baby, szefa,
podwładnego i Kościoła…
Czarna rozpacz, czarna krecha,
czarna krzywda pomsty woła…
Czyś pachołek całkiem chudy,
czyś wyżarty oligarcha –
srogich krzywd doznajesz trudy;
najliczniejsza – krzywdy partia!
Wielu to ujmuje w ramy –
i na polityczne gumno!
Bo krzywd licznych mnogie rany
każdy tutaj nosi dumno…
Nawet spora licytacja
“w tym temacie†nam odchodzi:
Tego tknęła parcelacja,
tego starzy, tego młodzi…
Ten był solą ziemi kiedyś,
a obecnie solą w oku…
Tego umęczyly Szwedy
lub rezuny w czas potopu…
Ktoś Bijący Młot Historii –
dziś młot tylko sensu stricto…
Autorytet namaszczony –
czasem teraz świnką zwykłąâ€¦
Wielu komuch wraży krzywdził,
w szczególności zaś semicki…
Endekoidów – piłsudczycy,
katolików – ateiści…
Ateistów – katolicy,
homosexów – homofoby…
Chudeusza – krągłolicy,
chamów – pany, osłów – żłoby…
Eminencję – pralnia jakaś,
baroneta – podejrzenia,
klozet deskę – klozet klapa,
gładź płaszczyzny – wypaczenia…
Słuszną linię – knowań siła,
władz staranie – opozycja,
cne oblicza – wredne ryła,
przaśne gęby – aparycja…
Optymistów – dekadenci,
zdrowy pogląd – degenerat,
Mensy członków – w łeb walnięci,
antytezę – dezyderat…
Sursum corda – vae victis,
sempiternę – rózeg razy,
twarz zniszczoną – drogi lifting,
nadbudowę – krnąbrność bazy…
Polityków – niechęć tłumu,
ludzi prostych – jajogłowi,
dygnitarzy – brak rozumu,
starych wygów – wilcy młodzi…
Wszystko u nas krzywdzi wszystkich:
świat – historia – bliźni wredni…
To marzenie masochisty?
Nie – to polski chleb powszedni…