Nie trawię ludzi! Matołów od gradobicia, tępaków, ccwaniaków, nienaiwdzę spaslaków, brudasów i pierdół saskich.Nie cierpię zdolnych, młodych, bogatych, szczęśćliwych łajdaków! Bez względu na płeć. Wkurzają mnie nieporadne sieroty życiowe, stare pierdziuchy, zarozumiałe szczyle z bogatych domów..nienawidzę siebie więc jes fair. Nienawidzę swojego tłuszczu na dupie i piątej klepki, którą wypierdziałam za młodu. Nienawidzę luster, bo szlag mnie trafia kiedy wciąż widzę tę samą głupią mordę, z której posiadaniem nigdy się nie pogodzę. NienawidzĘ siĘ, bo: 1.jestem leniwa jak jasna cholera ...złośliwa jak dwie cholery biedna jak mysz kościelna głupia jak but zimna jak lód dziecinna jak przedszkolak: naiwne beztalencie, bez planów, bez ambicji, bez własnego zdania. Durne, zdziczałe, cuś. Grrr istna ohyda. Dajcie dubeltówkie, niech odstrzele se makówkie :/