Wszystko mi sie teraz wali na głowę, nie chce nikou zawracać głowy tym wszytskim, niegdy nie żaliłam się nikomu, ale tego już za dużo... Kochałam się w chłopaku 4 lata... Aktualnie jest w związku z moją najlepszą przyjaciółką , przyjaźniłam się z nią od małego, nic mi nie mówiąc są już ze sobę ponad 3 miesiące a ja dziś sie o tym diowiedziałam. I na dodatek moja mama poroniła, teraz leży w szpitalu, nie wiem co mam robić, za niedługo mam wstawać do szkoły a ja nie mogę zasnąć... Wszytsko mnie przytłacza... I jakby tego było mało mój brat wplątał się w bagno, jak zawsze musi się z kimś bić i wgl, i przez to ma problemy. Już sobie nie daje rady z tym wszytskim... Nie wiem co eobić, to się wszytsko obija na mojej psychice i na mojej nauce... co ja mogę zrobić... nie mogę nic zmienić a nie potrafię tak żyć z tyloma problemami... heeelp :(