Jestem 22-letnią mamą 4latki. Od jakiegoś czasu nic mi się nie chce!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jestem 2 lata po ślubie co jest jednym z moich koszmarów mój mąż to dupek!!!!!!!!!!! Niestety nie mam na tyle odwagi żeby od niego odejść. Od jakiegoś czasu jestem tak wykończona że biorę silne leki uspokajające a ten debil chodzi i wszystkim opowiada że muszę brać psychotropy bo jestem okropna. Fakt jestem wredna i często prowokuję ale to zasługa zachowania jego i tego że mnie poniża. Jak na młodą osobę nie mam wogule ochoty na sex co jest kolejnym powodem awantur bo tak jak stwierdza mój mąż on jest zdrowym męszczyzną a ja impotentką . Nie raz słucham że go zdradzam chociaż to jedyny męszczyzna z jakim kiedykolwiek spałam. Niemoge podjąć pracy ponieważ on ma firmę i jak dziecko zachoruję to przecież on twierdzi że się nie zwolni bo ja nigdy nie będę zarabiać tyle co on , wie nie mam żadnych dochodów o wszystko muszę prosić o ile dostane to najpierw muszę wysłuchać bluzgów a jak już da to puzniej wypomina . No ale cóz trzeba żyć dalej