Hej mam pewien problem, w sumie jak kazdy tutaj. Od pewnego czasu kloce sie z moim chlopakiem wczoraj poklocilismy sie o to ze on mnie ogranicza i ze czuje sie jak w klatce, poniewaz nie lubie kiedy on co chwile pisze i nie mam chwili spokoju dla siebie. I bylam zbyt surowa dla niego i tu moje pytanie jak mam go przeprosic bo to nie pierwszy raz jak tak sie zachowalam, ale to juz wynika z mojego charakteru. Jezeli macie jakies propozycje to bede wdzieczna za kazda pomoc. Tylko prosze nie piszcie ze najpierw trzeba bylo myslec a potem dzialac, ja to wiem i probuje sie zmienic (dodam ze oboje mamy po 18 lat i myslimy o dalszym wspolnym zyciu). Pozdrawiam