dawno tu nie wchodziłam przekonana ze mi sie wszystko układa i ze ze wszystkim sobie poradze. a dzisiaj mam jakis taki zrąbany humor bez powodu.? poprostu wkurzyło mnie to ze chłopak od razu pobiegł na swój autobus jak stalismy na pasach a nie zwyczajowo siedział ze mna 15 min na ławeczce ;/;/ no on ma szlabany i powinien być w sumie w domu wcześnie ale.. no ale mógł przeciez pojechac nastepnym i nic by mu sie nie stało;/;/?? no i wogóle nie wiem co mi jest. Ci mili znajomi mówia ze on mnie kocha i wogóle ale ci wredni cały czas truja ze on mnie olewa nie kocha itp..;( on mówi ze kocha i ja mu wierze. ale mam dość tych ciągłych komentarzy od zazdrosnych o moje szczeście osób;/;/!!!!!!!! i tu moje pytanie:(( CO JA MAM ZROBIĆ;(?!