W wakacje poznałam wspaniałego chłopaka. Poprosiłam go nawet o chodzenie było wszystko wspaniale jak w bajce, jak w jakimś śnie... Byliśmy razem prawie miesiąc aż pewnego dnia... usłyszałam strasznie pogrążającą mnie plotkę o tym właśnie chłopaku. Że jak wróciłam do domu (bo ja mieszkam na wsi a on w mieście) tego dnia mówił o mnie że jestem głupią wiejską dziewczyną i że chodził dla ze mną dla zbity, i że i tak by ze mną zerwał bo urodziłam się na wsi. Tak naprawdę mieszkam na wsi ale się tu nie urodziłam... Zerwałam z nim a potem okazało się że mu na mnie zależało i przez głupią plotkę zerwałam z chłopakiem moich marzeń o którym dziewczyny mogą tylko śnić... CHCE TO NAPRAWIĆ ALE ON MI NIE WYBACZY... boje się spojrzeć mu w twarz