No to pierwsze narzekadło. Boję się. Boję się wszystkiego, choroby, tego, że sobie nie poradzę w nowej pracy, tego, że nie znajdę nowej pracy, że mnie mężczyzna zostawi, że nie będę mogła mieć dzieci. Boję się zadzwonić żeby coś załatwić, nawet najprostsze rzeczy. I nawet bloga boję się założyć bo obawiam się krytyki (stąd narzekadło - tu łatwiej ;) ). A może to po prostu leń? Wrrrrrrr.... A kiedyś wszystko było takie proste i zawsze z sukcesem....muszę się z tego wyleczyć.