Co zrobić z bratem pijakiem,ćpunem,wandalem?Człowiek po prostu niszczy mi życie.Przez niego ciągle jestem sama bo każdy na wiadomość jakiego mam brata ucieka...a sąd z jakimi kolwiek wyrokami zwleka w nieskończoność.To tak w skrócie.Pytanie co dalej?