Hej.Nazywam się Marta.Mam 17 lat. Chciała bym uzyskać od was pomocy. A więc moja historia zaczęła się 21 października 2007 roku. Od tej daty chodziłam z pewnym wyjątkowym chłopakiem. Miał na imię Kuba.Byliśmy ze sobą szczęśliwi.Nasz związek trwał 3 lata.Pewnie zastanawiacie się,czemu już z nim nie jestem?! Otóż rok temu,dokładnie 10 maja 2010 roku,mój były chłopak poszedł wieczorem spotkać się ze znajomymi jak to każdy facet na piwo.Niestety nie skończyło się na jednym.Ale mniejsza o to.Kiedy wracał do domu,był bardzo pijany,przechodził przez przejazd kolejowy.A że był bardzo pijany nie zauważył pociągu i trafił na pospiech,który rozerwał go na strzępy.Zginą mając 17 lat. Bardzo się załamałam.Przez pół roku nie chciałam wychodzić z domu oraz z pokoju.Po pewnym czasie i terapiach u psychologa udało mi się odzyskać równowagę.Postanowiłam zacząć wszystko od nowa.Próbowałam znaleźć swoją drugą miłość.Co prawda było dużo adoratorów,wielu mi wyznawało miłość,jednak jakoś nie mogę być z kimś innym,zawsze myślę o moim byłym,cały czas szukam kogoś co choć trochę jest do niego podobny z wyglądu,charakteru.Prosze o wasze rady i wielką pomoc.Była bym bardzo wdzięczna.