Zaloguj

Użytkownik:

Hasło:

Zapamiętaj
Ekhem.. Raz, dwa, trzy, próba mikrofonu! Ok, działa.
Jeszcze nie tak dawno mój charakter był udawany na wiele różnych sposobów aż w końcu zapomniałam jaki był ten prawdziwy charakter. Mimo, że staram się odizolować od ludzi, którzy mnie nie interesują nie jestem w stanie i odzywa się nieco infantylna strona mnie. Z tego też powodu jedna z nauczycielek niepała do mnie sympatią. Jest zupełnie jak moja mama. Nie ma o niczym pojęcia, ale będzie stwierdzać fakty. Nie wie, że wspomnienia mam tylko najdalej sprzed siedmiu lat a i tak w strzępkach. Nie, wie, że zupełnie zapomniałam, kim jestem. Nie wie, że w domu nie mam prawa mówić tego co chcę i jak chcę. Ale też i nie umiem jej tego powiedzieć prosto w twarz. Nic dziwnego, prawda? Jakbym powiedziała i tak by nie uwierzyła. Wróciłam do domu. Mama mi oznajmiła, że nauczyciele narzekają na moje infantylne zachowanie, zupełnie jakbym miała siedem lat. Dziwnie trafiła. Oczywiście ona nie ma bladego pojęcia o mojej pamięci i nie wie o tym, że moje pierwsze wspomnienie to moment, w którym mnie wyzywała i twierdziła, że nic złego by się nie działo, gdyby mnie nie było. Najpewniej gdyby moim pierwszym wspomnieniem był inny dzień byłabym pewniejsza co do niej. Jednak jedyna osoba, której zaufałam mnie chciała okłamać. Tą osobą jest jedyna osoba, która zauważyła, że choć niezauważona staram się pomagać każdemu. Ona też nie wie o pamięci. O mojej pamięci do tej pory nie wiedział nikt. Dodając do tego, że mam wspomnień jak siedmiolatka fakt, że żebym sobie przypomniała co się działo dwa dni temu coś mi musi wyraźnie o tym przypominać nic dziwnego, że jest jak jest. Tą osobą jest jedna z moich nauczycielek, a zarazem przyjaciółka mojej mamy. Powiedziała jej coś, co się z prawdą mocno mijało. Powiedziała ogółem, że nauczyciele narzekają. Jedyną osobą, która narzekała była pani od WF-u która od razu wiedziała, że to ja o wszystkim co się działo powiedziałam tamtej właśnie nauczycielce. Do tego nie chciała żebym ja wiedziała, że to ona to powiedziała. Czy ona mnie uważa za idiotkę tak jak wszyscy? Czy wszyscy muszą być tacy sami? Czy każdy ciągle kłamie? Nie... Powinnam inaczej to sformułować... Czemu ona mnie uważa za idiotkę jak wszyscy? Czemu wszyscy muszą być tacy sami? Czemu każdy ciągle kłamie? Tak. W ten sposób pasuje lepiej.
       Głosów : 3 + głosuj Kategoria : Uczucia

Popularne Wiadomości


prev next

Top Narzekający

beeILoveYouchmura2marnotapogodynkabigosFineFernzyEtalier
dołącz do nas na twiterze