Zaloguj

Użytkownik:

Hasło:

Zapamiętaj

moj mąż maminsynek

Napisane przez zonka
oraz czesciej wkurza mnie moj maz ktory sie zachowuje jak niedorozwiniete dziecko czasami...nie traktuje mnie i naszego syna jak rodziny , dla niego rodzina to tylko jego braciszek, tatus i mamusia ktora jest typowym przykladem tesciowej z kawalow...mezus moj jakos nie potrafi odciac z mamusia pepowiny, przez cale zycie mamusia go we wszystkim wyreczala i nadal tak jest , on sam nic nie zrobi , o mnie nie pomysli, jest egoista i nic nie potrafi zalatwic...ja mam sie wszystkim zajmowac i wszystko zalatwiac bo on nie chce badz tez nie potrafi , ale jak mial sie nauczyc skoro przez cale zycie nikt niczego od niego nie wymagal...co ciekawe nawet mu to nie przeszkadza, nie widac by chcial cos zmienic, dorosnac , zaczac zachowywac sie jak dorosly mezczyzna...mial napisac prace magisterska i mial na to bardzo duzo czasu a napisal jakies wypociny ktorych mu promtor nie uznal i ma pretensje do promotora, prace pisal na odwal bo jakos nie byl w stanie pogodzic pracy zawodowej z pisaniem pracy magisterskiej( nigdy wczesniej nie mial "az tylu" spraw na glowie calymi dniami zajmowal sie graniem w gierki komputerowe to jak nagle sie okazalo ze ma cos do zrobienia to nie byl w stanie stanac na wysokosci zadania bo przecioez musial miec jeszcze czas na swoje rozrywki)
Pracy nie chce mu sie szukac jakiejs porzadnej tylko woli siedziec w avansie za 1000 zl , w koncu po co ma sie wysilac , najlepiej powiedziec ze sie nic nie umie albo pracy nie ma itd
Mnie traktuje jak zlo konieczne, o niczym mi nie mowi i wogole ma mnie gdzies co wielokrotnie pokazal a potem jeszcze ma pretensje ze sie nie usmiecham, czepiam sie i narzekam....ale jakos nie ponmysli o tym zeby mi dac jakis powod do tego zeby sie cieszyc, nie widze naszej przyszlosci bo on nic nie robi zeby jakos zadbac o nasza przyszlosc na kazdej plaszczyznie...olewa wszystko i oczekuje ze ja sie wszystkim zajme , jak ja nie postaram o jakis sposob na zarobienie pieniedzy i o to zeby dorobic sie kiedys mieszkania to napewno niczego nie osiagniemy bo na niego liczyc nie mozna, tak samo w sferze uczuciowej , to ja sie musze do niego przymilac i ustepowac bez wzgledu na to jak on sie zachowuje...on ma mnie w nosie nawet jak dobrze wie ze zrobil mi przykrosc i w koncu to ja zawsze ustapic musze zeby jako tako normalne stosunki miedzy nami byly.
jestesmy malzenstwem od 8 miesiecy i mam juz tego serdecznie dosc !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
       Głosów : 4 + głosuj Kategoria : Uczucia
Napisany przez Gosia1508 3978 dni temu
Ocena: 0 | Oceń komentarz: vote unvote
Współczuje.

Napisany przez Sidhe 3977 dni temu
Ocena: 0 | Oceń komentarz: vote unvote
od 8 miesięcy??? A wczesniej nie widziałaś jaki on jest? To niemożliwe, zeby ujawnił się dopiero po ślubie...


Popularne Wiadomości


prev next

Top Narzekający

beeILoveYouchmura2marnotapogodynkabigosFineFernzyEtalier
dołącz do nas na twiterze