Ktoregos dnia byla taka rozmowa ze napislam mu ze sie ciesze ze nasza znajomosc przetrwala rok pomimo ze to tylko smsy on jak zwykle nie odpisal to po paru dniach napisalam ze nie chce zeby on sobie cos pomyslal ze ja jakies plany mam czy cos a on ze spokojnie nic zlego sobie nie pomyslal jesli o to chodzi i ze chce mnie lepiej poznac, ale to bylo jakis czas temu ;p
A teraz tak sobie mysle ze moze przez te cechy chrakteru sobie cos pomyslal itp ja czasem wpadam w takie paranoje.
On wie ze ja sie o niego troszcze bo niedawno cos go bralo a ja mu kazalam brac leki i sie dopytywalam jak sie czuje zauwazylam ze zrozumial ze sie martwie i chyba mu tez bylo milo.
Ale nie wiem co dalej.
Troche sie rozpisalam ale mam nadzieje ze to przeczytacie i pomozecie.
Nie wiem czy wszystko jasno napisalam ale jak cos nie jasno to bede tlumaczyla ;p
A i jeszcze dodam ze sie kiedys dowiedzialam ze jak ze mna pisal to byl bardzo przejety (sprawdzone zrodlo => jego brat ;p) ale to bylo jakis czas temu ale chyba po tym co ostatnio pisze i obiecuje nie wyglada na to zeby mu sie cos odwidzialo. Ehh ale nie wiem :/
Najgorsze ze nie wiem co ja jemu moge napisac co bedzie najlepsze w takiej sytuacji...
I czasem nie wiem czemu on nie odpisuje itp :( czemu faceci tak robia?
Ehh zreszta wczesniej na niego juz tu narzekalam i dyskusja byla duza mam nadzieje ze teraz tez mi oradzicie :)


pozdrawiam. :)