Przyszło lato. Widziałem tyle osób trzymających się za rękę. Źle się czuję z tym, ze nie mam dziewczyny. Mam 14 lat, jestem otwarty. Nie chcę jakiejś laleczki barbie albo takiej, co zmienia chłopaków co tydzień. Bardzo mnie denerwuje to, że nie ma już dziewczyn z sercem, czułych, mądrych. Większość to puszczałki albo zwykłe dzieci. Bardzo chciałbym mieć dziewczynę, która mógłbym złapać za rękę i powiedzieć prosto w oczy: "kocham cię"